HAUL KOSMETYCZNY Targi Beauty Days + Rossman

W ostatnim czasie w Warszawie miały miejsce Międzynarodowe Targi Kosmetyczne Beauty Days i pomyślałam, że to super okazja, żeby złowić kilka nowych rzeczy. Dodatkowo mniej więcej w tym samym czasie ruszyła promocja w Rossmannie 2+2 na kosmetyki do pielęgnacji. Także chcąc nie chcąc trzeba było wydać trochę zaskórniaków 🙂 Zobacz co wpadło mi w ręce!

Zacznę od głównego wątku, czyli o moich łupach po Targach Beauty Days! Niby nie ma tego zbyt wiele, ponieważ postanowiłam nie tracić głowy dla rzeczy, które nie będą mi potrzebne, lecz uwierz mi lub nie, spędziłam prawie cały dzień przeglądając różne stoiska, dowiadując się ciekawostek i… kupując! Ostatecznie z zakupów jestem bardzo zadowolona. Miłym akcentem takich targów jest to, że wystawcy często oferują swoje produkty taniej, niż normalnie 🙂 Dodatkowo zawsze możesz „pomacać” dany kosmetyk, który może być oferowany tylko przez internet.

Na początek leci rękawica GLOV. Markę znam, miałam przyjemność używać wersji QUICK TREAT, która swoim filigranowym wyglądem totalnie mnie zauroczyła. Teraz zdecydowałam się na wersję On The Go. Co ciekawe, marka zdecydowała się na wypuszczenie rękawic do różnych typów cer! Do suchej ( dużo bardziej delikatna) oraz tłustej i mieszanej (która posiada właściwości peelingujące skórę). Moim zdaniem to świetny krok, warty wypróbowania dla tych z Was, którym standardowa wersja się nie sprawdziła.

Stoisko Indigo naprawdę onieśmielało! Z racji, że skończyła mi się niezastąpiona baza proteinowa, miałam pretekst do kolejnych zakupów! W dniach targów obowiązywała promocja 2+1 więc skromnie zdecydowałam się na 2 bazy proteinowe i do kompletu dołożyłam jeszcze nudziaka z lekkimi złotymi drobinkami o nazwie Gold Nude.

Dodatkowo wpadł mi w oko ich najnowszy pyłek Śnieżka, która pięknie wygląda na białych lub bardzo jasnych pastelowych kolorach. Nie mogłam się oprzeć jej migoceniu w sztucznym świetle.

 

Gąbka Vssponge to coś, co zawsze się przydaje. Niby aktualnie katuję podkład mineralny, ale jak znowu będę chciała wrócić do płynnych fluidów, to to cudeńko na pewno się przyda. Tym bardziej, że poprzednia jest ulubioną zabawką kota…

Od jakiegoś czasu, nie mogę poradzić sobie w dokładnym oczyszczeniem mojej skóry. Zawsze mam z nią problem w okresie „przejściowym” z różnych pór roku. Ecocera zaintrygowała mnie swoją maseczką z węglem aktywnym. Kupiłam bez większego zastanowienia. Do zakupów dostałam również próbkę zachwalanego pudru ryżowego. Co do maseczki, użyłam i jestem zachwycona! Zasługuje na osobny wpis, serio! Cena w porównaniu do jakości- super!

W moje ręce wpadł również zestaw do japońskiego manicure. Słyszałam same pozytywne opinie na temat tego zabiegu i postanowiłam spróbować sama. Oczywiście mam świadomość, że to nie jest oryginalny produkt. Jednakże, jako że nie mam zamiaru wykonywać go na innych osobach, dla użytku własnego i z czystej ciekawości postanowiłam zakupić. Jeżeli miałaś do czynienia z tym zestawem, daj znać! Jestem mega ciekawa opinii! Obecnie znowu wróciłam do hybryd, jednak jak mi się znudzi, to zacznę testować ten rodzaj regeneracji 🙂

Batiste każdy zna i każdy lubi. Jak dla mnie to najlepsza  firma sprzedająca tego typu kosmetyki, więc z przyjemnością zaopatrzyłam się w wersję, której nigdy jeszcze nie używałam, czyli tą dla brunetek. Do tej pory, używałam tylko jednego suchego szamponu dla ciemnych włosów. Jeżeli masz ochotę możesz przeczytać moją opinię na jego temat TUTAJ. Od razu powiem, że nie była zbyt pochlebna. Na szczęście w przypadku Batiste się nie zawiodłam!

Też tak masz, że kończą Ci się jakieś produkty, to nagle WSZYSTKIE i za jednym zamachem zostawiasz w drogerii miliony monet? Irytujące nie? W każdym razie postanowiłam pokazać te ciekawsze produkty, bo co kogo obchodzi jaką pastą myję zęby albo czy używam wacików z isany czy cleanic. Bez przesadyzmu 😀 Tak jak wspominałam wcześniej, akurat trafiłam na promocję 2+2 na pielęgnację i nie mogłam z niej nie skorzystać! Po bitych 30 minutach spędzonych przy półce sklepowej w końcu się zdecydowałam.

Postawiłam na  różany płyn micelarny z Evree, który w sumie nie porwał mojego serca. Miałam nadzieję, że poradzi sobie z moim makijażem i niestety się zawiodłam.

Kolejną rzeczą są płatki oczyszczające Cettua, najlepsze jakich używałam. Tutaj w jednym opakowaniu jest 6 sztuk tych na nos oraz 6 sztuk do twarzy, czyli na czoło i brodę. Fajnie, że wszystko jest w jednym opakowaniu 🙂

O paście z Ziaji opowiadać chyba nie muszę. To oczywiste, że jest genialna!

Dłuuuuugo myślałam nad tym, jaki krem do twarzy kupić. Ostatecznie wybrałam Eveline Cosmetics Expert C. Niby przeznaczony jest dla 30+ ale już dawni przestałam patrzeć na takie etykietki. Konsystencja bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Mam nadzieję, że po dłuższym stosowaniu osiągnę efekt promienistej cery, jak obiecuje producent.

Do ciekawszych produktów jakie zakupiłam mogę zaliczyć szampon do włosów z Isany Med. Posiada neutralne Ph dla skóry i jest nawilżający dla skalpu. Dlaczego ja wcześniej o nim nie słyszałam?!

 

To tyle, jeżeli chodzi o moje zakupy. Upolowałaś coś na promocji w Rossmannie? A może byłaś na Targach Beauty Days? 🙂

7 Comments

Add Yours
  1. 1
    Renata

    manicure japoński jest super., z indigo mam cały zestaw. kiedyś zastanawiałam sie ad te rękawicą, lecz mam płatek myjący silikonowy i ściereczkę z mikrofibry

  2. 2
    BlondHairAffair

    Polecam sprawdzić skład tej pasty z Ziaji, bo niestety… nie jest tak wspaniały. Poza tym nie oczyszcza z zaskorników, taki ok peeling. Cettua i tonik evree różany uwielbiam! Też byłam na BD 🙂

    • 3
      Paczi

      Spotkałam się z podobnymi opiniami na temat produktów ziaji 🙁 Jednak u mnie w sumie nic nigdy złego nie zrobił i jedyna seria do twarzy z którą się nie polubiłam to ten „hicior” z jagodami acai 😛

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *