Kosmetyki mineralne Annabelle Minerals jako idalne na wiosnę!

Za oknem piękne słońce i zapewne chcesz, żeby Twoja twarz wyglądała równie promiennie. Kiedy uporałam się z przesuszoną skórą i odstającymi skórkami, czas teraz na odpowiedni dobór podkładu oraz innych kosmetyków. Mój wybór na wiosnę to minerały. Dlaczego?

Pierwszą kwestią, którą warto poruszyć jest fakt, że Annabelle Minerals jest marką polską. Nie wiem jak reszta, ale ja odczuwam jakąś taką większą satysfakcję, kiedy używam naszych rodzimych produktów. Po co zachwycać się zagranicznymi markami, skoro „na miejscu” mamy takie genialne produkty!

Jako 100% minerały, masz pewność naturalności składników. Dodatkowo warianty rozświetlające, matujące oraz kryjące zadowolą każdą posiadaczkę.  Plusem jest również bardzo krótki skład, czyli to co misie lubią najbardziej oraz fakt nietestowania kosmetyków na zwierzętach!

Obecnie w sklepie Annabelle Minerals do wyboru są następujące warianty.

  • podkłady mineralne
  • pudry sypkie
  • róże
  • cienie do powiek
  • korektory
  • primer (nowość)

Osobiście posiadam 4 pierwsze kosmetyki, które zaraz przedstawię. Przy każdym wariancie, będą podane wszystkie możliwości kolorystyczne jak i to, co ja mam w kosmetyczce. Ułatwi Ci to poruszanie się po stronie a także może i przyszły wybór. Na początek swatche:

PODKŁAD MINERALNY

 

Wybór podkładów jest naprawdę ogromny. Na początku musisz zdecydować się na odpowiednią formułę.

  • ROZŚWIETLAJĄCĄ– sprawdzi się u kobiet, których skóra pozbawiona jest blasku. Jest najmniej kryjący ze wszystkich wariantów, chociaż naprawdę ładnie wyrównuje koloryt. Idealny dla cer suchuch i normalnych
  • MATUJĄCĄ– matuje na długi czas, chociaż na skórze pozostaje niezauważalny.  Idealny dla cer mieszanych i skłonnych do powstawania niedoskonałości. Ładnie kryje, pozwalając skórze oddychać przez co zmiany trądzikowe szybciej się goją.
  • KRYJĄCĄ– ten wariant dedykowany jest każdemu typowi cery. Zawiera krycie na najwyższym poziomie, lecz dalej skóra nie będzie miała efektu maski ani  struktury papirusu.

Każdy podkład zawiera ochronę UV na poziomie 15 SPF.

Każdy również posiada 4 główne gamy kolorystyczne:

  • BEIGE– przeważa chłodny odcień skóry, wpadający w różowe tony
  • NATURAL– naturalne beżowe, neutralne odcienie
  • GOLDEN– dominuje żółto-oliwkowy ton, mój faworyt
  • SUNNY– szeroko pojęty słowiański typ urody. Przeważają również żółte tony

Żeby tego było mało, w każdej gamie( oprócz Sunny) znajduje się 6 poziomów jasności. Zaczynając od najjaśniejszego:

  • Cream
  • Fairest
  • Fair
  • Light
  • Medium
  • Dark

Posiadam wersję matującą Golden Light i wydaje mi się, że jest dobrany idealnie. Wszelkie nierówności się wypełniają i cera nabiera zdrowego blasku. Dodatkowo podkład wtapia się w nasz naturalny odcień skóry, więc łatwiej dobrać kolor przez internet. Początkowo obawiałam się, że sypka formuła będzie mnie wysuszać, lecz nic mylnego! Zauważyłam zero suchych skórek i kiedy podkład zaczął ” pracować” stał się mega naturalny. Plusem jest to, że w czasie jego używania rzeczywiście miałam jakby mniej nieproszonych gości z postaci krost. Jedno opakowanie już zużyłam teraz zdecyduję się na kolejne. Jest o wiele bardziej wydajny niż zwykły, płynny podkład. Dla porównania używam np. Bourjois healthy mix 51 czy revlon color stay 180.

Dostępne są w słoiczkach 4g/ 34 zł oraz 10g/59 zł

Kolory podkładów mineralnych

PUDER MINERALNY 

 

Aktualnie w sklepie znajdziesz 2 warianty do wykończenia makijażu:

  • ROZŚWIETLAJĄCY Pretty Glow: nadaje skórze blasku, czyli coś idealnego, co chcemy uzyskać wiosenną porą! Sprawdzi się również przy zszarzałych cerach, Jest transparentny.
  • MATOWY Pretty Matt: Producent mówi o matowo-satynowym wykończeniu twarzy, który nie zmienia koloru podkładu, również jest transparentny. Może służyć także jako baza (ciekawe). Idealny dla cer przetłuszczających się w strefie T oraz tłustych. Zawiera puder bambusowy oraz rozświetlającą mikę.

Oba produkty zamknięte są w 4 gramowym pojemniczku i kosztują 49.9zł

Nowością jest PRIMER Pretty Neutral czyli baza pod makijaż. Ma za zadanie lekko zmatowić twarz i przygotować pod resztę produktów. Dzięki zawartości różnych rodzajów glinek ma właściwości pielęgnacyjne. Jako, że tak jak bracia jest transparentny, może być używany jako produkt wykończeniowy.

U mnie wersja rozświetlająca fajnie sprawdzała się latem. Zimą natomiast miałam wrażenie, że przybierała lekko różowy podton aczkolwiek to mogło być spowodowane innym podkładem, ponieważ używałam go tylko do utrwalenia płynnych wersji. Podkładów mineralnych dodatkowo nie pudrowałam 😉

Pudry mineralne

RÓŻ MINERALNY

W tym przypadku wybór kolorów jest mniejszy, chociaż każdy jest naprawdę twarzowy.

  • ROMANTIC– odcień chłodnego różu. Super sprawdzi się dla mega bladziochów. Posiada matowe wykończenie
  • SUNRISE brzoskwiniowy kolor, ładnie wyglądający u ciepłych buziek i również przy opaleniźnie. Również ma wykończenie matowe
  • NUDE typowy klasyczny róż, taki z serii „niekorzystnie wyglądam w opakowaniu, ale na twarzy robię całą robotę” Będzie pasował każdemu typowi urody. Także podstawą wykończenia jest mat z lekkimi rozświetlającymi drobinkami
  • HONEY wariant dla bardzo ciemnych karnacji, polecany rownież jako bronzer do twarzy
  • ROSE-pastelowy odcień różu, nadający efekt naturalnych rumieńców. Wykończenie jest matowe z prawie niezauważalnymi drobinkami

Jak dla mnie odcień ROSE jest super. Naturalnie prezentuje się na twarzy i jest mega wydajny! Używam od ponad roku i gdyby nie fakt rozsypywania koleżankom nie zauważyłabym zużycia. Jest baardzo napigmentowany!

Opakowanie 4g kosztuje 39 zł

Warianty kolorystyczne róży

CIENIE DO POWIEK

 

Obecnie jest 17 kolorów sypkich cieni. Są zarówno typowe jasne, rozświetlające cienie, po nieco ciemniejsze brązy do załamania powieki jak i całkiem ciemne do wykończenia makijażu a także dla tych lubiących poszaleć z kolorem też coś się znajdzie. Są to cienie posiadające niewidoczne drobinki, które lekko połyskują ale nie rzucają się w oczy. Są hipoalergiczne i najlepiej się je nakłada pędzlami syntetycznymi. Zadają się zarówno do aplikacji na sucho jak i na mokro.

Jestem posiadaczką odcieniu Vanilla. To beżowy cień idealny aby rozświetlić zmęczoną powiekę i właśnie do tego celu go stosuję. Mam pewność, że dodatkowo nie podrażni mi oczu. W słońcu delikatnie połyskuje i nie raz spotkałam się z pochlebstwami na temat tego konkretnego cienia. Tutaj sprawa ma się podobnie co do różu. Gdyby nie odsypki starczyłby mi do końca życia 😀

Kolory cieni

Przebrnęłam razem z Tobą do końca dzisiejszego wpisu. Mam nadzieję, że nieco rozjaśniłam Ci wątpliwości co do wyboru koloru albo samego zakupu. W każdym zdjęciu przedstawiającym kolory, masz odnośnik do strony Annabelle Minerals z tymi konkretnymi produktami.

To jest mój numer jeden na zaczynający się sezon wiosenny. Posiadasz jakieś kosmetyki tej marki? Co o nich sądzisz?

5 Comments

Add Yours
  1. 1
    Agar i Piżmo

    polskie marki są często niedoceniane, dlatego jeżeli produkt jest dobry to należy go promować, tak jak Ty właśnie zrobiłaś. to może pomóc firmie zaistnieć w świadomości większej liczby ludzi.

  2. 3
    Dagafox

    Świetny post! Ostatnio przeglądałam te minerały od AM i nie mogłam się zdecydować, które wybrać, a czaję się na puder i może coś jeszcze 😉 przy okazji zakupów skorzystam z pomocy Twojego posta, bo jest w czym wybierać, ale ważne też żeby dobrze wybrać 🙂 pozdrawiam!

  3. 4
    Dagafox

    Świetny post! Ostatnio przyglądałam minerały tej firmy i nie mogłam się zdecydować które wybrać, fajnie, że opis jest tak wyczerpujący, myślę że teraz wybór będzie prostszy! 🙂

  4. 5
    Klaudia

    A ja jakoś nie mogę się przekonać do mineralnych podkładów, wolę jednak tradycyjne – płynne 🙂 Natomiast cienie mineralne jakieś mam z EraMinerals i dobrze się sprawdzają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *