Kredki do brwi, po które NIE WARTO sięgać

Dzisiaj nie będzie miło! Czas trochę ponarzekać i uwierz mi na słowo, że mam ku temu powody. Jak każda z dziewczyn, szukam idealnego produktu do brwi, który będzie odpowiadał moim wymaganiom. Lubię testować nowe rzeczy dlatego chętnie sięgam po nowości kosmetyczne. Jako, że nie jestem zwolenniczką cieni do brwi, ulubiłam sobie kredki. Od jakiegoś czasu nie mam szczęścia do produktów do brwi i zaraz powiem Ci dlaczego…

DSC_0463

Mam nieprzyjemność przedstawić 2 produkty, które strasznie mnie zawiodły. O ile jeden był zakupiony z czystej ciekawości o tyle w drugim pokładałam wielkie nadzieje. Żadnego nie kupię ponownie i przynajmniej tutaj mam okazję się pożalić na ten temat 😀

  1. Kredka do brwi Wet n Wild

DSC_0471

BUBEL JAKICH MAŁO! Jeżeli kiedykolwiek porwie cie wir szaleństwa i będziesz się chociażby nad nią zastanawiała to masz bana na wchodzenie do drogerii! Ekhem… Zacznę od początku. Nie wiem jak w innych naturach,ale u mnie przy szafie wet n wild nie były dostępne testery do tych kredek. Sama firma szczyci się tym, że wszystkie kosmetyki są zapieczętowane, żeby klienci mieli pewność, że jako pierwsi zaczęli ich używać. Gdybym miała możliwość „dotknięcia” takiego testera  nigdy w życiu bym tego bubla nie kupiła. Żeby nie było, że jestem nieobiektywna należy przyznać, że kolor Brunettes Do It Better jest całkiem niezły dla moich ciemnobrązowych/prawie czarnych włosów. No i ma nawet fajną szczoteczkę do przeczesywania brwi. Niewielka, precyzyjna, o to chodzi.

Największym rozczarowaniem okazało się to, że kredka jest niewyobrażalnie miękka. Dosłownie można z łatwością „rozmaślić” ją pod palcami. w zasadzie to przypomina w konsystencji takie miękkie masło. dla mnie to była totalna porażka. Najpierw musiałam bardzo lekko wyrysować sobie brwi a później je rozczesać, a raczej rozetrzeć żeby wszystko wyglądało jako tako. Używanie tego produktu to czysta katorga ponieważ kredka sama się rozmazywała podczas samego nadawania kształtu brwiom a dodatkowo była tak nietrwała, że wystarczyło przypadkowe przetarcie dłonią okolic czoła, żeby wszystko się zmazało pozostawiając brzydkie plamy. Ten kosmetyk nie jest warty złamanego grosza a już na pewno nie 10 złotych! Przestrzegam przez zakupem z całego serca! Zużycie takie jak na zdjęciu, całkiem spore ale to tylko dlatego, że trzymałam się mojego postanowienia ” Kupuję nowe jak zużyję stare” 😀 … Ale w końcu nie dałam rady! i kupiłam….

2. Kredka do brwi Golden Rose Longstay Precise Browliner

DSC_0467-vert

 

Jesteś zdziwiona? Szczerze mówiąc ja też byłam. Tyyyyyle co ja sie nie naoglądałam filmików na YT promujących wspaniałości tych kredek i wszystkich nowości do brwi od Golden Rose. Sama firma przyzwyczaiła nas do dobrej jakości i niskiej ceny. Moje zdziwienie było jeszcze większe, jak okazało się, że ta kredka kosztuje ok 20 zł. Niby niedużo ale jak na GR cena odrobinę zawyżona lecz to tylko moje zdanie 😉 Po takim rozsławieniu i cenie oczekiwałam fajerwerków jak po dobrym… obiedzie 😉

Początkowo byłam zadowolona. Spory wybór kolorów zaowocował dobrze dobranym, naturalnym odcieniem. Nareszcie! Pomyślałam, bo brwi rzeczywiście wyglądały dobrze. Aż do momentu, gdy kredka zaczęła się tępić. Nie mogłam już uzyskać tej fajnej precyzji. Używałam jej cały czas, ponieważ fakt faktem był to produkt trwały na czym bardzo mi zależało. Czarę goryczy przelał fakt, że wystarczyła mi na…. 3 tygodnie! Moim zdaniem to śmiech na sali. Produkt takiej firmy jak GR za znacznie zawyżoną cenę, który nawet nie jest w stanie wytrzymać miesiąca stanowczo nie jest wart tych pieniędzy. Chociażby dlatego, że w starej ofercie dostępne są kredki do brwi za 7 zł, które sprawują się u mnie o wiele lepiej niż te „nowości”.

DSC_0475

 

Jakie jest Twoje zdanie na temat tych kredek? Czy znajdzie się ktoś, kto podziela moje?

 

9 Comments

Add Yours
  1. 2
    Ewa

    Kredek nigdy nie próbowałam, od jakiegoś czasu zabieram się za kupienie jakiegoś bezbarwnego żelu, który ujarzmiłby moje brwi, ale jakoś nie trafiam do drogerii 🙂

    • 4
      Paczi

      Bardzo lubię właśnie te „stare” z Golden Rose, ich cena to ok 7 zł a są niezniszczalne, bardzo trwałe i dobrze przytemperowana zrobi całą robotę! 😉 Słyszałam, że ta seria z Maybelline do brwi też jest dobra i chyba się na coś od nich skuszę 😀

  2. 6
    Palefaced

    Aktualnie do podkreślania używam kredki z L’Oreala i jestem zadowolona. Wcześniej używałam z Maybelline i niestety była mniej trwała od aktualnie przeze mnie używanej.

  3. 9
    MAZGOO

    ja bardzo lubię kredkę Loreala i tą z Isa Dory 🙂 ma chłodny odcień a trwałośc jest mega 🙂 Jeśli jednak lubisz cienie to polecam te z Hean <3 cena maluśka, produkt mega wystarczalny a efekt długotrwały:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *