Zaczynamy! ♥ / Moja przygoda z woskami zapachowymi

Witaj! Nawet nie wiesz jak jestem podekscytowana pisząc mojego pierwszego posta na blogu! Jako, że jeszcze się nie znamy to zapraszam Cię do zakładki O MNIE. Spokojnie strona otworzy się w nowym oknie, więc nic Ci nie ucieknie, a fajnie byłoby gdybyśmy poznali się troszkę bliżej 🙂

Nie przedłużając tego momentu, którego na pewno nie możesz się doczekać i jednocześnie przechodząc do drugiej części posta czyli….

O woskach zapachowych!…

Niby to nic odkrywczego, bo w blogosferze już od dawna było o nich głośno. Ja również już jakiś czas czaiłam się do zakupu, lecz nigdy nie było mi po drodze aby skompletować całość.

Kiedy podczas zwyczajnych zakupów w Rossmannie zobaczyłam piękny ceramiczny kominek w białym kolorze po prostu nie mogłam się oprzeć! Takim oto sposobem jak już powiedziało się A trzeba powiedzieć i B…

DSC_0044

Poszłam kupić jeden… wróciłam do domu z trzema 😀 Im dłużej będziesz mnie czytać, tym mniej będziesz się dziwić, że ZAWSZE kupuję więcej niż potrzeba.

DSC_0033

Pierwszy zapach jaki wybrałam to SERENGETI SUNSET od Yankee Candle. Oficjalna strona Yankee Candle tak właśnie opisuje ten zapach:

Kusząca mieszanka słodkich owoców, cytrusów, kwiatów lotosu podkreślająca piękno afrykańskiego nieba.

DSC_0049

Trudno się nie zgodzić z tym stwierdzeniem. Jest piękny! Niebanalnie owocowy jednocześnie słodki ale zachęcający lekką nutą świeżości. Jestem oczarowana kompozycją zapachów bo szczerze mówiąc mój nos trudno jest zadowolić. Jest idealny aby naładować mnie pozytywną energią w ciągu dnia. Kojarzy mi się ze słonecznym dniem i dobrym humorem.

DSC_0034

Kolejnym woskiem na jaki się zdecydowałam jest Clean Cotton również od Yankee Candle.

Kombinacja wysuszonej słońcem bawełny, zielonych liści, białych kwiatów i nuty cytryny.

DSC_0048

Jeżeli ktoś kiedyś zapyta mnie jakim zapachem mogłabym opisać świeżość to bez wahania podam właśnie Clean Cotton. To ten zapach, kiedy zakładasz swoją ulubioną koszulkę i przez ułamek sekundy możesz napawać się tym nieskazitelnym zapachem czystości. Znasz to, nie mów, że nie. Pale ten wosk gdy… sprzątam! Przyjemniej wykonuje się porządki domowe, gdy zewsząd wyczuwalne jest świeżo zrobione pranie. To na swój sposób motywujące! Dodatkowo zaletą tego zapachu jest to, że jest lekki, delikatny, nienachalny lecz jednocześnie wyraźnie świeży.

DSC_0036

Czas na wisienkę na torcie! Totalny sztos, po którym berety spadają z głów, buty z nóg a mózg staje! Mowa o… Hot Chocolate od Kringle Candle!

Perfekcyjnie skomponowana mieszanka aromatów przyjemnie rozgrzewająca w chłodne wieczory. Otul się głębią i bogactwem zapachu gorących ziaren kakaowca z dodatkiem subtelnej nuty słodyczy.

DSC_0052

Jeżeli tak samo jak ja jesteś fanem słodkich zapachów, to nie zdziwi Cię fakt, że kiedy pierwszy raz wzięłam ten wosk z ręki, to już go z niej nie wypuściłam! Jestem w szoku, że tak idealnie ktoś odwzorował zapach gorącej czekolady. Słodka, intensywna woń idealnie sprawdzi się na romantyczny wieczór albo gdy masz ochotę na romansidło po zmroku.

UWAGA! Zapach jest mega intensywny. Opakowanie fabrycznie jest podzielone na 5 części. Z czystym sumieniem radzę, aby zrobić z niego 10 części.

UWAGA Vol.2! Palony przez długi może być męczący.


Lubisz woski zapachowe? Może przekonałam Cię do któregoś z mojej kolekcji? Napisz, chętnie się dowiem!

11 Comments

Add Yours
  1. 3
    Ania

    Trafiłaś do mnie z postem, bo właśnie planuje zakup dużej ilości zapachów do mieszkania 🙂 A kominek śliczny. Zajrzę do Rossmanna przy najbliższej okazji.

  2. 5
    Karolajn

    Jeszcze nie miałam okazji poznać bliżej, a raczej poczuć w własnym domu tych wosków. Te , które przedstawiłaś zapowiadają się ciekawie. Świetne zdjęcia 🙂 Prezentują się extra! Pozdrawiam

  3. 7
    Joanna M

    Jeszcze nie miałam okazji do wypróbowania bo moja przygoda z blogiem również niedawno się zaczęła ale wszystko jeszcze przede mną 🙂 Pozdrawiam cieplutko

  4. 11
    MAZGOO

    Uwielbiam Twoją „wisienkę” 😀 Ta gorąca czekolada pachnie niesamowicie 🙂 Sięgnij też w wolnej chwili po rożka 🙂 SERENGETI SUNSET nie znam , ale chętnie sprawdze ten aromat 🙂 Ja własnie napisałam o Akwareli 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *